Niemowlę w chuście – oczekiwania i rzeczywistość

Już będąc w ciąży wiedziałam, że chcę nosić dziecko w chuście. Wyobrażałam sobie, że maluch będzie słodko się przytulał i rozglądał a ja będę mogła chodzić po górach, plażach i gdzie mnie tylko nogi poniosą. Generalnie sam lukier i tęczowe jednorożce. A co się okazało?

Dziecko w chuście grzeje

Nie wiem, czy brałaś to pod uwagę. Ja nie. Otóż dziecko w chuście jest praktycznie przyklejone do Ciebie. Jedno gorące ciało non stop przylega do drugiego. Ty się pocisz. Dziecko się poci. W wiązaniu typu kangur dziecko opiera się policzkiem o twoją klatkę piersiową. Po niedługim czasie policzek ma czerwony a Ty spocony dekolt. Nie wyobrażam sobie noszenia w chuście w upały.

W chuście dziecko ulewa tak samo jak poza nią

Zamotałaś swoje maleństwo, chcesz już wyjść z domu i nagle czujesz jak mleko spływa Ci po dekolcie. Piękne zdjęcia mam z dziećmi w chustach nie uwzględniają tego niuansu, prawda? Jeśli Twoje niemowlę ulewa, to będzie ulewać również w chuście. Niestety.

Chusta odciąża kręgosłup… Doprawdy?

Mój synek jest jeszcze malutki i noszę go z przodu w kangurku. Wiesz ile jestem w stanie tak go nosić bez poczucia dyskomfortu w kręgosłupie i barkach? Około pół godziny. Zapewne widziałaś dużo zdjęć mam z dziećmi w chustach w wiązaniach typu kangur lub kieszonka. Dziecko jest szczęśliwe, mama uśmiechnięta a chusta ma piękny wzór. A czy zwróciłaś uwagę na pozy, jakie na tych zdjęciach przyjmują kobiety? Większość z nich jest odchylona do tyłu w lędźwiowym odcinku kręgosłupa. By zrównoważyć ciężar niemowlęcia ciągnący ją do przodu, kobieta odchyla się do tyłu. Łatwo sobie wyobrazić jaki to ma wpływ na kręgosłup. Słodkie małe ciałko jednak sporo waży i wagę tą podczas chustonoszenia utrzymuje między innymi nasz kręgosłup.

Dziecko to nie lalka – ma swoje potrzeby

Nawet jeśli Tobie podoba się chustonoszenie, twoje dziecko może mieć na ten temat inne zdanie. Nie wszystkie dzieci lubią być ściśnięte i unieruchomione. Mój synek pozwala się nosić w chuście mniej więcej tyle samo ile jest w stanie to znieść mój własny kręgosłup – około pół godziny. Po tym czasie zaczyna się odpychać rączkami, próbuje prostować nóżki i wyswobodzić główkę, by się porozglądać. Ponieważ chusta jednak trzyma go w ściśle określonej pozycji, za chwilę zaczyna się krzyk… Dlatego w przypadku dłuższych wypraw z chustą musimy brać pod uwagę dość częste przystanki – by dziecko mogło swobodnie pomachać rączkami i nóżkami i poleżeć.

Chusta ogranicza Twoje ruchy

Z przodu masz dziecko. Jego głowa tuż pod twoją. Przy większym dziecku czubek jego głowy jest obok twojej brody. W kangurku chusta wymusza trzymanie rąk w dole. Owszem, możesz chodzić ale widoczność tego, co pod nogami masz jeszcze gorszą niż w ciąży. Dodatkowo obracając głowę na bok musisz omijać brodą główkę dziecka. Zapomnij też o dłuższym siedzeniu. Dziecko w chuście jest spokojne, pod warunkiem, że się ruszasz.

To, co normalnie masz w wózku musisz nieść sama

Wozisz w wózku zestaw do przewijania, butelkę z mlekiem albo butelkę z wodą? Z dzieckiem w chuście musisz to wszystko nieść sama. W wiązaniu typu kangurek nie założysz plecaka, bo na ramionach masz chustę a ręce musisz trzymać skierowane w dół. W zasadzie jedyną wygodną możliwością jest niesienie wszystkiego w torebce w ręku.

Mimo wszystko, chusta ułatwia życie

Nie uważam, że chusta to wyrzucone pieniądze. Wręcz przeciwnie. Dzięki niej można wybrać się tam, gdzie koła wózka nie dadzą rady przejechać. Nie groźne nam są schody, wertepy i grząski piach. Niemowlę w chuście najczęściej zasypia ululane monotonnym spacerowym krokiem mamy. Motanie chusty też nie jest specjalnie skomplikowane. Po kilku próbach zajmuje naprawdę niewiele czasu. Chusta to alternatywa dla wózka choć w naszym przypadku nie ma szans, by wózek zastąpiła.

niemowlę w chuście
Chustowe wyprawy tam gdzie wózek nie da rady

Rezerwacja noclegu

Booking.com

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *