Na co zwrócić uwagę kupując wózek?

Stoisz przed wyborem swojego pierwszego wózka? Toniesz w morzu pięknych modeli i nie wiesz na który się zdecydować? Może pomogę Ci w wyborze, podpowiadając, na co naprawdę warto zwrócić uwagę kupując wózek. Nie będę tu pisać o wyglądzie i cenie, bo to są kwestie indywidualne. Skupię się natomiast na rzeczach uniwersalnych.

Aktualnie mam w domu dwa wózki. Amelis Hugo, który jest z nami od początku i spacerówkę Smiki, którą kupiłam niedawno. Ponieważ wózki te różnią się od siebie praktycznie w każdym zakresie, łatwo mi jest teraz ocenić, które elementy i mechanizmy są ważne i przydatne a które się totalnie nie sprawdzają. Od czego by tu zacząć…

Stabilność

Wózek stabilny to wózek bezpieczny. Stabilność zapewniają szeroko rozstawione koła. Dzięki nim wózek nie odrywa się częściowo od podłogi hamującego autobusu ani nie przechyla niebezpiecznie na nierównym terenie.

Amortyzacja

Najlepiej, jeśli wózek ma resory i pompowane koła. Dzięki nim na wertepach wózek się buja zamiast trząść. Można to porównać do jazdy na rowerze z resorami lub bez nich. Myślę, że dziecko w wózku odczuwa to mniej więcej podobnie jak rowerzysta.

Wygoda dla dziecka

Gondola w moim pierwszym wózku była bardzo duża. Olek mieścił się w niej jeszcze jakiś czas po tym, gdy już zaczął siadać i jazda w gondoli nie wchodziła już w grę. Natomiast gdy patrzę na niektóre inne wózki, mam wrażenie, że leżące w nich niemowlęta za chwilę z nich wyrosną a daleko im jeszcze do siadania. Radzą sobie z tą sytuacją, wykładając nóżki na zewnątrz ale chyba nie jest to dla nich szczególnie wygodne. Przed zakupem gondoli warto więc ją obejrzeć a nawet zmierzyć i sprawdzić, czy nie wydaje się zbyt mała. Trzeba tu wziąć pod uwagę, że nie wszystkie niemowlęta siadają w wieku 6 miesięcy. Niektóre osiągają ten etap kilka miesięcy później.

W przypadku spacerówki warto zwrócić uwagę na kilka rzeczy.
Po pierwsze: Czy oparcie wygodnie i łagodnie się odchyla do pozycji leżącej? Nie chcemy przecież obudzić dziecka, które zapadło w drzemkę na spacerze 😉 Niestety mechanizmy odchylania w niektórych wózkach wymagają najpierw pochylenia oparcia do przodu, by dopiero później móc odchylić je do tyłu :/
Po drugie: podpórka na nogi. Czy da się ją wyprostować, by dziecko mogło trzymać nogi poziomo podczas drzemki? W niektórych wózkach podpórka na nogi nie jest regulowana, przez co śpiącemu dziecku nogi zwisają w dół.
Po trzecie: siedzisko. Czy jest głębokie i ułożone lekko po skosie do tyłu? W mojej spacerówce Smiki siedzisko jest płytkie i ustawione poziomo, przez co Olek zsuwa się z niego do przodu i gdyby nie trzymające go pasy, pewnie wypadłby dołem.

Wygoda dla Ciebie

Nie zapominaj o sobie, nawet jeśli właśnie zostałaś mamą 🙂 Twoja wygoda i komfort przekłada się na Twoje samopoczucie i zdrowie. Spacery z wózkiem będą zapewne stanowić ważny element codziennego życia i wózek musi być wygodny do prowadzenia. Na co warto zwrócić uwagę w tym zakresie?
Na przykład na to, czy rączka wózka ma regulowaną wysokość. Nawet ten sam wózek po zmianie z gondoli na spacerówkę może wymagać innej wysokości ustawienia rączki, by wygodnie się go prowadziło. Innej wysokości będą potrzebować osoby wysokie a innej niskie. Regulacja zapewni dostosowanie wysokości rączki do indywidualnych potrzeb Twoich i innych osób wychodzących na spacery z dzieckiem. Jeśli żaden zakres ustawienia rączki nie jest dla Ciebie wygodny, lepiej jeszcze przemyśl wybór.

Kolejną kwestią są przednie koła. Jeśli jest tylko jedno koło, aby podjechać podjazdem dla wózków, będziesz musiał(a) pilnować, by było ono podniesione do góry. Niestety, jeśli koła są dwa, nie oznacza to, że będzie dużo łatwiej. Mam wrażenie, że projektanci podjazdów chyba nigdy nie prowadzili wózka 🙁 Nieraz rozstaw torów jest większy niż rozstaw kół i tak czy inaczej trzeba je unieść.

Przednie koła powinny też dać się zablokować lub odblokować. Odblokowane koła mogą skręcać tak jak koła roweru. Zablokowane natomiast się nie skręcają. Na odblokowanych kołach łatwiej się manewruje na zakrętach a zablokowanymi łatwiej jeździć po nierównym terenie i pokonywać krawężniki.

Gdy patrzysz na gondolę, upewnij się też, czy wygodnie Ci będzie wyjmować i wkładać do niej dziecko. Czy gondola nie jest zamontowana za nisko? Czy nie rozbolą Cię plecy jeśli będziesz musiał(a) co chwila schylać się do dziecka?

Waga i gabaryty

Raczej trudno jest całkowicie uniknąć sytuacji, gdy wózek trzeba przenieść. Zepsuta winda, lub jej brak, brak podjazdu przy schodach, wysoki próg w tramwaju … Spróbuj przymierzyć się do podniesienia wózka. Czy masz możliwość go wygodnie chwycić i podnieść? Czy nie jest za ciężki? Pamiętaj, że z dzieckiem będzie jeszcze cięższy.

Poza wagą znaczenie mają też wymiary całego wózka. Czy zmieści się on do bagażnika albo w miejscu w którym na co dzień będzie stał? Czy nie utknie w alejkach Twojego ulubionego sklepu?

Wygoda składania i rozkładania

Jeśli planujesz często przewozić wózek samochodem, wygoda składania i rozkładania go ma znaczenie. Uchwyty służące składaniu lub rozkładaniu powinny być tak umieszczone, by dało się bez problemu wykonać tą czynność maksymalnie dwoma rękami, nie dotykając przy tym kółek. Jeśli brakuje Ci trzeciej ręki albo koła trą Ci po rękawach, lepiej jeszcze przemyśleć zakup.

Kompatybilność z fotelikiem samochodowym

Jeśli masz upatrzony lub kupiony fotelik samochodowy, upewnij się, że do wózka można dokupić przejściówkę, która umożliwi wczepienie fotelika w stelaż z kołami. Chyba, że wybierasz 3-w-1. Wtedy ten problem znika z listy.

Hamowanie i blokowanie tylnych kół

Najlepiej, jeśli pedał blokujący tylne koła jest jeden i znajduje się pośrodku ich osi. Wtedy zablokujesz koła jednym ruchem nogi. Jest to wbrew pozorom często używana funkcjonalność wózka. Uniemożliwia przesuwanie się go w autobusach czy staczanie po nierównej powierzchni podczas postoju.

Fajnym dodatkiem jest też hamulec w rączce. Ja w żadnym wózku go nie mam a często czuję, że by się przydał. Zwłaszcza, gdy schodzę ze wzniesienia i muszę balansować do tyłu, by powstrzymać wózek przed stoczeniem się. Już nie mówiąc o sytuacjach, gdy to wzniesienie jest zimą oblodzone…

Wózek w samolocie, wózek w samochodzie – czyli o podróżach z wózkiem słów kilka

Często spotykam się z radą, by na podróż, zwłaszcza samolotem kupić osobny wózek. Super-mały, super-lekki i składany jednym ruchem. Jeśli ktoś ma kasę i miejsce w domu, to na pewno jest to fajne rozwiązanie. Nie jest jednak tak, że bez takiego wózka nie wpuszczą Cię do samolotu i w ogóle nie ma sensu wyjeżdżać jeśli Twój wózek bardziej przypomina czołg niż taką mini-spacerówkę.

Nasz pierwszy wózek jest bardzo duży i ciężki. Zajmuje ponad połowę bagażnika. Nie przeszkodziło nam to jednak zabrać go w podróż samochodem czy samolotem. Z mojej perspektywy ważniejsze jest nawet to, czy wózek jest wygodny do prowadzenia i komfortowy dla dziecka niż by był miniaturowy. Transport zwykle zajmuje jednak mniej czasu niż pobyt na miejscu.

Ważne, by wózek w ogóle zmieścił się w bagażniku i by poza nim zmieściło się coś jeszcze. Jeśli wózek pozostawia mało wolnego miejsca, bagaże można spakować w torebki i poumieszczać w pustych zakamarkach bagażnika.

Nie jest też prawdą, że dużego wózka nie można przetransportować samolotem. Wózek oklejany jest taśmami z kodem lotu i pakowany do luku bagażowego z resztą bagaży. Dlatego nawet lepiej, jeśli jest pancerny. Delikatna spacerówka mogłaby nie wyjść z luku bagażowego w całości. Jeśli wózek rozkładany jest na dwie części, obsługa obklei każdą z nich osobno, by się nie pogubiły.

Jeśli linie lotnicze podają, że za wózek nie płaci się dodatkowo to dotyczy to tak samo wózków małych jak i dużych. Poza tym, jeśli w stelażu wózka masz zamocowaną torbę na suwak, to możesz do niej spakować jakieś kocyki czy miśki. Nam nie robiono z tego powodu problemu ani nie płaciliśmy za nadbagaż.

Booking.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.