Aktywne podróże

Blog podróżniczy dla miłośników aktywnego spędzania wolnych dni – wśród natury i na świeżym powietrzu

Co nowego na blogu?

szlak GR-222
Hiszpania | wędrówki piesze

Can Picafort, Majorka – dojazd, naturalne atrakcje i wędrówki po okolicy

Wyjazd do miejscowości Can Picafort na Majorce zorganizowaliśmy na własną rękę. Obyło się nawet bez wypożyczania samochodu czy drogiej taksówki. Przyciągnęła nas tu piękna, naturalna okolica i masa ścieżek do przejścia z dala od tłumów i spalin oraz świetna infrastruktura turystyczna. Chcesz wiedzieć, jak dojechać do Can Picafort na własną rękę oraz gdzie warto się…

kod
lifestyle

Nabici w bootcamp czyli marzenia kontra rzeczywistość

Zastanawiasz się czy warto zapisać się na bootcamp programistyczny? Kusi Cię możliwość wysokich zarobków oraz niezliczone oferty pracy w których będziesz wybierać jak w czekoladkach z pudełka? A może chcesz być cyfrowym nomadą i pracować z plaży nad oceanem? Zanim zrobisz przelew na kilka tysięcy za bootcamp przeczytaj koniecznie ten wpis.

Aktywne podróże na wiele sposobów…

Parę słów o mnie…

Nazywam się Gosia i witam Cię serdecznie na moim podróżniczym blogu!

Zawodowo zajmuję się prowadzeniem stron internetowych. W wolnym czasie natomiast uwielbiam wędrować, chodzić po górach, jeździć na rowerze oraz zwiedzać różne zakątki Europy.

Od wielu lat podróżuję wraz z moim mężem a od niedawna również z naszym maluchem, który wędruje dzielnie razem z nami. Staram się pokazywać, że podróże z dzieckiem to nic strasznego i nie ma się czego bać. Nawet wspólne wędrówki po szlakach są możliwe, wystarczy odpowiedni ekwipunek i elastyczny plan. 

Na blogu opowiadam o naszych podróżniczych przygodach i wrażeniach z różnych miejsc. Zawsze staram się podawać maksimum praktycznych wskazówek, by ułatwić Ci organizację własnej podróży. Mam nadzieję, że znajdziesz tu inspiracje dla siebie.

Aktywne podróże – blog podróżniczy stworzony z pasji

Kilka lat temu, podczas oglądania zdjęć z wyjazdów pomyślałam, że fajnie by było podzielić się swoimi wspomnieniami z innymi ludźmi i założyć blog podróżniczy. Zwykle podróżowaliśmy na własną rękę, bez biur podróży, sami panowaliśmy trasy, rezerwowaliśmy noclegi i wybieraliśmy miejsca do zwiedzenia. Wymagało to szperania po necie i wyszukiwania strzępków informacji, które pozwalały na utworzenie planu. Nasze podróże czasem były totalnie nieszablonowe, jak na przykład trasa Wenecja – Triglav – Chorwacja, którą pokonaliśmy chyba wszystkimi istniejącymi rodzajami transportu i wyłącznie z plecakiem na plecach. Podczas jednego wyjazdu wspinaliśmy się po górach i pływaliśmy w morzu. Wieczorami jedliśmy pyszne lokalne smakołyki i popijaliśmy lampką wina. Takie powinny być podróże – aktywne, wesołe i przyjemne.