bawialnia

Polskie ośrodki i hotele przyjazne niemowlętom i małym dzieciom

Od jakiegoś czasu podróżujemy we troje, zarówno po Polsce jak i po Europie. Za każdym razem szukamy hotelu przyjaznego dzieciom i nasz wybór jest raz lepszy raz gorszy. W tym miejscu zgromadzę informacje o najbardziej przyjaznych niemowlętom i małym dzieciom hotelach i ośrodkach wczasowych w Polsce, w jakich nocowaliśmy.

Sztutowo – ośrodek Bursztynowo

Ośrodek Bursztynowo to mój numer jeden na wyjazd z niemowlakiem lub małym dzieckiem. Oferuje on małe, przyjemnie urządzone domki, położone w iglastym lesie.

Bursztynowo jest baaardzo przyjazne dzieciom. Domki są parterowe, więc nie ma problemu z wózkiem. W jadalni są krzesełka dziecięce a w domkach na życzenie można dostać łóżeczko turystyczne.

Również forma posiłków jest bardzo wygodna. Jeżeli nie zdążycie na obiad, to będzie na Was czekał, zapakowany w styropianowe pudełko. My wielokrotnie korzystaliśmy z obiadu na wynos, bo nasz maluch w porze posiłku lubi zapadać w drzemkę.

Niektóre domki wyposażone są w aneksy kuchenne, więc przygotowanie dodatkowego ciepłego posiłku albo podgrzanie wody na mleko nie sprawia problemu.

Na terenie ośrodka jest też plac zabaw i trampolina na świeżym powietrzu. W razie niepogody dzieci mogą się bawić w ogromnej zadaszonej bawialni. Nasz synek pamięta tą salę zabaw do tej pory, mimo, że od naszych wczasów minęło już wiele miesięcy.

Przed każdym domkiem jest zawieszony na drzewach hamak. Domki mają też werandy. Dzięki temu, gdy pogoda dopisuje, możemy spędzać całe dnie na świeżym powietrzu, czy to koło domku czy na grillu.

Jak już wspominałam, ośrodek położony jest w dużym iglastym lesie, więc popołudniami chodziliśmy na wielokilometrowe spacery. Najłatwiej nam było z nosidłem, bo teren jest piaszczysty. Dobrze sprawdziłby się również wózek o szerokich kołach.

Ponieważ chcę rzetelnie przedstawić informacje, teraz pora na wady.

Z ośrodka jest dość daleko na plażę. Bez wózka lub nosidła raczej się z małym dzieckiem nie dojdzie. Plaże są zaśmiecone, morze brunatne. Chwila nieuwagi a dziecko bawi się śmieciami w pienistej brudnej wodzie.

Domki w ośrodku są małe. Zarezerwowaliśmy największy (Delux) a mimo to było bardzo ciasno. W domkach nie ma wanny (tylko prysznic), więc jeśli nie wyobrażacie sobie na ten moment mycia swojego maleństwa pod prysznicem, warto wziąć ze sobą wanienkę turystyczną.

Plusy:

  • krzesełka dla dzieci w jadalni
  • bezpłatne łóżeczko niemowlęce
  • obiekt w lesie, na świeżym powietrzu
  • obiady „czekają” na gości
  • parterowe domki
  • miła obsługa
  • sala zabaw
  • plac zabaw
  • trampolina
  • cisza (domki usytuowane są z dala od dróg)

Minusy

  • Daleko do plaży
  • Brudna plaża i morze
  • Brak wanny

Hotel Dr. Irena Eris w Krynicy Górskiej

Na ten hotel mam tylko jedno podsumowanie: wow! Takiej obsługi, dbania o klienta na każdym kroku i wygody nie spotkałam w żadnym innym hotelu czy to w Polsce czy w Europie.

Gdy przyjechaliśmy do hotelu, zostaliśmy zaproszeni na kieliszek powitalnego wina, które wypiliśmy w akompaniamencie jazzowego występu na żywo.

Na śniadaniu próbowaliśmy pysznych, szykowanych na miejscu konfitur i innych smakołyków. Po śniadaniu mój mąż szedł na narty (hotel położony jest blisko wyciągu krzesełkowego) a ja spędzałam czas z naszym synkiem w hotelu. Do dyspozycji mieliśmy dobrze wyposażoną salę zabaw (w której obecna była również animatorka), brodzik w strefie basenowej oraz położony na zewnątrz plac zabaw.

Mimo, że wakacje z małym dzieckiem często nie wiążą się z wypoczynkiem, to dzięki tej różnorodnej ofercie atrakcji dla dzieci naprawdę odpoczęłam. Wieczorem zmienialiśmy się z mężem i dzięki temu, że wyciągi działają do późnych godzin, mogłam jeszcze pojeździć na nartach.

Poza standardowymi udogodnieniami takimi jak winda, łóżeczko turystyczne w pokoju czy krzesełka dziecięce w jadalni, hotel przygotował dla naszego rocznego malucha szlafrok do strefy spa, który był hitem tego wyjazdu.

Teraz czas na minusy. Hotel ma dwie wady. Pierwszą, najważniejszą jest cena. Jest drogo. Bardzo drogo. Mimo to mogę powiedzieć, że warto. Za wysoką ceną podąża bardzo wysoka jakość, wygodne łóżka, uśmiechnięta obsługa, czystość i poczucie bycia zadbanym na każdym kroku. Drugą wadą jest parking: mały i zatłoczony.

Plusy:

  • sympatyczna obsługa
  • bezpłatne łóżeczko turystyczne
  • krzesełka dziecięce w jadalni
  • pyszne śniadania
  • brodzik
  • plac zabaw
  • sala zabaw
  • animatorka / opiekunka w sali zabaw

Minusy:

  • drogo
  • mały parking
  • Brak wanny

Pensjonat Jural w Szklarskiej Porębie

Wybraliśmy ten pensjonat ze względu na bliskość wyciągów narciarskich, choć udogodnienia dla małych dzieci były równie ważne. Obiekt okazał się strzałem w dziesiątkę.

Na terenie pensjonatu znajdują się dwie sale zabaw z dużą ilością atrakcji. W jadalni są krzesełka dla małych dzieci. Łóżeczka niemowlęce są dostępne ale za dodatkową opłatą.

Jeżeli nie zdążycie na obiad, to będzie na Was czekał we wspólnym aneksie kuchennym, oznakowany numerem pokoju. Można tam odgrzać posiłek w mikrofalówce. Podobnie, jak w Sztutowie, również tutaj często korzystaliśmy z tego udogodnienia. Posiłki są tak obfite, że praktycznie nie potrzebowaliśmy dodatkowo chodzić do sklepu. Obiekt serwuje typowo polską kuchnię.

Pensjonat ma kilka wad. Pierwszą, istotną dla rodziców dzieci, które jeszcze nie chodzą jest brak windy. Drugą wadą jest parking, który w zimie staje się nie lada wyzwaniem dla kierowcy, gdyż jest ciasny, zatłoczony i oblodzony. Trzecią wadą jest brak lodówki w pokoju. Mieszkaliśmy na ostatnim piętrze, więc po mleko do lodówki musiałam schodzić kilka pięter niżej.

Plusy:

  • krzesełka dziecięce w jadalni
  • obiady „czekają” na gości
  • dwie sale zabaw
  • miła obsługa
  • obfite posiłki

Minusy:

  • Cienkie ściany. Słychać rozmowy sąsiadów i krzyki dzieci
  • Dodatkowa opłata za łóżeczko turystyczne
  • Brak windy
  • Brak wanny

Spodobał Ci się ten wpis? Podziel się nim ze znajomymi :-)